Pierwsze miesiące posługi Sióstr Elżbietanek w Kazachstanie

 


 

Naszą posługę w Parafii Przemienienia Pańskiego w Atyrau na terenie Administratury Apostolskiej dla Zachodniego Kazachstanu rozpoczęłyśmy 22 sierpnia 2008 r. Trafiłyśmy do Atyrau; jest to dwustutysięczne tętniące życiem miasto, dumnie nazywane stolicą naftową Kazachstanu. W pobliżu znajdują się liczne pola naftowe, obsługiwane przez firmy miejscowe oraz przez wielkie zagraniczne koncerny petrochemiczne. Parafia katolicka powstała w tym mieście dopiero dziewięć lat temu. Kościół został poświęcony w sierpniu 2002 r. a dom dla sióstr i centrum duszpasterskie w październiku 2005 roku. Można powiedzieć, że parafia posiada obecnie bardzo dobre zaplecze dla różnorakiej działalności duszpasterskiej.

 

Atyrauska parafia łączy ludzi z wielu stron świata i różnych kultur. Msze św. są celebrowane w trzech językach: rosyjskim, angielskim i włoskim. Uczestniczą w nich przedstawiciele ponad 20 narodowości. Dużo trudu wymaga dobre przygotowanie liturgii w tych językach. Na każdej z Mszy śpiewa „chór” odpowiednio – rosyjski, włoski i angielski. Duża część z naszych miejscowych śpiewaków nie jest katolikami. Często traktują oni śpiew jako jedną z form nauki języków obcych. My również staramy się uczestniczyć w próbach chórów i śpiewać w czasie Mszy św.

 

Parafia w Atyrau gromadzi ludzi różnych pokoleń, kultur i korzeni. Wspaniałe i wzruszające świadectwo wiary dają osoby starsze, które dziękują Bogu za to, że doczekały czasu, kiedy mogą swobodnie modlić się i przystępować do sakramentów św. w Kościele Katolickim. Podkreślają oni często jak wielkim darem jest dla nich świątynia. Niestety, stosunkowo mało jest w naszej miejscowej wspólnocie osób w średnim wieku, szczególnie mężczyzn. Stanowią oni natomiast większość wśród obcokrajowców.

 

Przy parafii licznie gromadzą się młodzież i dzieci. Bardzo cieszy to, że wielu młodych ludzi, zarówno chłopców jak dziewcząt bierze czynny udział w życiu parafii: śpiewają w czasie Mszy św., przygotowują chętnie spektakle z okazji świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy, przychodzą do naszego centrum duszpasterskiego. Staramy się poświęcać im jak najwięcej czasu, organizować zajęcia i zainteresować wiarą.

 

Naszą radością jest dla nas stosunkowo duża liczba ministrantów, którzy codziennie, często na długo przed wieczorną Mszą świętą przychodzą do domu parafialnego. Większość z nich nie jest katolikami. Czas do Mszy wypełniają najczęściej zabawą i grami. Jest to dobry moment, aby uczyć ich modlitwy i prowadzić spotkania formacyjne.

 

Bardzo ważnym miejscem w naszej parafii jest centrum duszpasterskie dla dzieci i młodzieży w budynku, gdzie mieszkają siostry. Jedno z pomieszczeń przeznaczone jest dla małych dzieci i przypomina kolorową, wypełnioną zabawkami salę przedszkolną. W następnym starsze dzieci, młodzież, a także dorośli zajmują się robótkami ręcznymi: szyciem, wyszywaniem, robieniem na drutach i szydełku, klejeniem zabawek i dekoracji z papieru. Mamy również dosyć dużą wielofunkcyjną salę ze sceną dla przedstawień teatralnych i koncertów. Na co dzień odbywają się w niej zajęcia taneczne dla dzieci, lekcje nauki gry na gitarze oraz inne gry i zabawy. Czasami występuje nawet teatr kukiełkowy.

 

Dużą frekwencją cieszą się prowadzone od kilku lat w naszym centrum bezpłatne kursy języka angielskiego. Do tego roku były one prowadzone przez nauczycielkę z Kanady, obecnie są kontynuowane przez Justynę i Jowitę wolontariuszki z Polski. Uczą one chętnych o bardzo zróżnicowanym stopniu zaawansowania i wieku, w sumie uczestniczy w lekcjach około 140 osób w 11 grupach. Ponieważ zajęcia prowadzone są dwa razy w tygodniu od rana do późnego wieczora nasz dom jest wypełniony ludźmi - tymi, którzy uczestniczą w zajęciach oraz rodzicami i dziadkami, którzy przyprowadzają dzieci na zajęcia. Dla nich zorganizowałyśmy ostatnio mini kafejkę, gdzie można posiedzieć, wypić herbatę, porozmawiać. Również dzieci często przynoszą słodycze, ciastka i organizują poczęstunek.

 

Duża ilość dzieci i młodzieży przychodzących do naszego centrum inspiruje nas do szukania nowych metod pracy z nimi. Staramy się, aby zajęcia były nie tylko atrakcyjne, lecz miały także element wychowawczy. Przy okazji zabawy, pracy i wspólnego przebywania dzieci uczą się kulturalnego zachowania, odpowiedzialności, rozwijają wrażliwość na innych i umiejętności współpracy w grupie. Cieszymy się, kiedy zaczynają traktować naszą świetlicę jak swój dom: pomagają sprzątać, dają dobre rady, dekorują pomieszczenia.

 

W Atyrau, tak jak wszędzie, nie brakuje ludzi biednych i potrzebujących pomocy. Zwracają się oni do nas prosząc o wsparcie. Staramy się w miarę możliwości otoczyć ich opieką. W tym krótkim czasie od sierpnia 2008 r. nawiązałyśmy kontakt i regularnie odwiedzamy kilka starszych i samotnych osób oraz rodzin wielodzietnych. Nasza praca i relacje z ludźmi nie są uwarunkowane ich wyznaniem i religią. Przychodzą do nas muzułmanie, prawosławni i tacy, którzy nie potrafią określić swojej tożsamości religijnej. Trzeba podkreślić, że od wielu lat atyrauska parafia otrzymuje dużą pomoc od obcokrajowców pracujących w tym mieście. Na Boże Narodzenie rodziny pracowników firm: TCO (Tengiz Chevroil) oraz Agip przekazali nam do rozdania żywność, koce, słodycze dla około 140 rodzin. Nasi parafianie pracujący w tych firmach zbierają przekazują nam odzież i inne rzeczy od tych, którzy zakończyli pracę w Kazachstanie i nie chcą zabierać całego swojego dobytku w inne miejsce.

 

Do naszych obowiązków należy również posługa w kancelarii parafialnej oraz zakrystii. Ewangelizacja w Kazachstanie polega na dawaniu świadectwa przez codzienną obecność wśród ludzi, troskę o życzliwe relacje z nimi, otwartość i wychodzenie naprzeciw ich potrzebom i życiowym problemom. Okazją do tego są spotkania w biurze parafialnym z osobami poszukującymi pomocy, załatwianie niekończących się spraw administracyjnych, a nawet wyjście na zakupy. Jest okazja ciągle realizować przesłanie św. Elżbiety: „Mamy zawsze innych uszczęśliwiać”.

 

Stosunkowo mało mamy zajęć ściśle katechetycznych. Do chrztu, pierwszej spowiedzi i Komunii św. przygotowuje się obecnie tylko kilkoro dzieci i dorosłych. Prowadzimy dla nich indywidualne zajęcia.

 

Spoglądamy w przyszłość naszej misyjnej posługi w Kazachstanie i dziękujemy Bogu, że możemy na tej ziemi realizować elżbietańskie powołanie i charyzmat, że możemy być świadkami ewangelicznego przesłania: „…Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych moich braci najmniejszych, Mieście uczynili.” (Mt 25,40).

 

Z wolna Kazachstan staje się naszym domem. Staramy się pokochać ten kraj i ludzi, do których zostałyśmy posłane. Spotkałyśmy się z życzliwym przyjęciem, z ufnością codziennie modlimy się o dalsze powołania do pracy misyjnej.

 

Przed nami stoi kolejne wezwanie: chcemy otworzyć drugi dom naszego Zgromadzenia w położonym 500 km na północ Uralsku. Jest to miasto większe niż Atyrau, liczy ponad dwieście pięćdziesiąt tysięcy mieszkańców. W 2008 r. został tam otwarty kościół z dużym zapleczem duszpasterskim. W grudniu tego roku kupiłyśmy mieszkanie blisko kościoła, gdzie będzie dom naszego Zgromadzenia. Liczymy, że dzięki naszej posłudze parafia w Uralsku stanie się ważnym ośrodkiem życia religijnego w tym mieście.

 

Wierzymy, że Pan Bóg postara się, by nie zabrakło sióstr gotowych podjąć to wyzwanie. Parafie w Zachodnim Kazachstanie są bardzo młode. Duża część naszych parafian dopiero w ostatnich kilku latach przyjęła chrzest. Być może za kilka lat pojawią się i tutaj powołania do życia zakonnego i kapłaństwa. Na razie jednak bardzo liczymy na to, że dołączą do nas kolejne siostry gotowe pracować razem z nami. Matka Maria zachęca nas do odpowiadania na współczesne wezwania i potrzeby Kościoła i świata: „Gdy możemy rozszerzyć działalność na inne tereny, gorąco pragnę, na ile siły pozwolą, byśmy tam pracowały na chwałę Bożą i dla dobra cierpiącej ludzkości”(Bł. Matka Maria).

 


Zapraszamy do obejrzenia fotografii:  [1] [2] [3] [4] [6] [7]