Chromtau - Parafia Świętej Rodziny


 


Administrator Parafii: ks. Janusz Potok

Wikariusz: ks. Piotr Kluza

Adres:
 

Eset - Batyra St. 5/29

031101 Chromtau

Tel.    71336 - 22180

 

Porządek Mszy św.:
  • Niedziela, godz. 11:00
  • Wtorek - Sobota godz. 15:00

Kalendarium wydarzeń w roku 2007 r.

 

-       Styczeń 2007 – wykonanie i uzyskanie pozwolenia na korzystanie z gazu przy ogrzewaniu kaplicy.

-       05.02.2007 – złożenie kompletu dokumentów wraz z zezwoleniami na zakup ziemi w miejskim akimacie;

-       06.02.2007 – spotkanie Wspólnoty Niemieckiej rejonu Chromtau w naszej kaplicy;

-       07.02.2007 – odwiedziny Ks. Bpa Janusza Kalety – omówienie wstępnych planów budowlanych;

-       05.03.2007 – montaż szybkiego łącza internetowego Megaline;

-       15.03.2007 – dokumentacja na zakup ziemi w Aktjubińsku;

-       09.04.2007 – chrzest Aleksandra Krejmera;

-       21.04.2007 – pomiary ziemi pod budowę kościoła;

-       10.05.2007 – remont ganku przy kaplicy;

-       28.05.2007 – anulowanie pozwoleń na zakup ziemi;

-       01.06.2007 – złożenie dokumentacji na pobyt stały;

-       15.06. - 25.06.2007 – prace porządkowe wokół kaplicy: rozbiórka chlewów, wywóz śmieci;

-       20.07.2007 – pogrzeb Niny Agejewej;

-       23.07.2007 – wyjazd dzieci na wypoczynek do Aktau;

-       21.08.2007 – odroczenie na trzy lata zakupu ziemi;

-       22.08.-20.09.2007 – prace przy ogrodzeniu kaplicy: demontaż starego, wykonanie i pomalowanie nowego
    ogrodzenia;

-       26.08.2007 – chrzest Tatiany Zjabczenko;

-       30.08.2007 – I komunia święta Oksany Andrejewej;

-       09.09.2007 – I komunia święta Aleksandry i Julii;

-       19.09.2007 – odwiedziny Ks. Prałata Krzysztofa Czermaka, wikariusza biskupiego diecezji tarnowskiej ds. Misji;

-       26.10.2007 – podpisanie umowy i wpłacenie zadatku na nowy samochód – Niva Chevrolet;

-       05.11.2007 – odwiezienie samochodu Skoda do Uralska;

-       29.11.2007 – spawanie i ogólna regeneracja ogrzewania w kaplicy.


Historia parafii p.w. Świętej Rodziny w Chromtau

 

Miasto Chromtau otrzymało prawa miejskie w 1967 roku. Znajduje się ono przy trasie Aktobe – Ałmaty lub Astana. Obecnie mieszka w nim około 25 tysięcy osób. Patrząc na urzędowe dane statystyczne ze stycznia 2006 roku większość stanowią Kazachowie – 75%. Pozostała część to Rosjanie, Ukraińcy, Niemcy i inne nacje.

 

Głównym źródłem utrzymania i rozwoju miasta są znajdujące się w okolicy kopalnie chromu i niklu. Eksploatację tutejszych złóż rozpoczęto w 1938 r. Należą one do największych na świecie. Podobnie, produkcja licznych chromtauskich kopalni zarówno pod względem ilości jak i jakości pozyskiwanych kruszców lokuje je w światowej czołówce.

Rejon Chromtau był miejscem zsyłek ludności pochodzenia niemieckiego. Trafiali tu też Polacy i Litwini. To właśnie oni i ich potomkowie stali się osnową przyszłej parafii. W latach prześladowań i oficjalnego zakazu praktyk religijnych, gromadzili się w małych grupach na modlitwę, czytali teksty mszalne, śpiewali pieśni. Z powodu braku kapłanów sami prowadzili wszystkie modlitwy. Część katolików, szczególnie tych pochodzenia niemieckiego, od czasu do czasu dojeżdżała do Aktiubińska, gdzie od 1978 r. istniała oficjalnie zarejestrowana parafia, a od 1979 r. niemal zawsze przebywał kapłan.

W latach osiemdziesiątych XX wieku, zaczęto w Chromtau czynić pierwsze starania o rejestrację parafii – wspólnoty religijnej. Silnym bodźcem było zarejestrowanie parafii w Aktiubińsku i pracujący tak kapłani. Dnia 07.06.1988 r. w Moskwie wydano zgodę na utworzenie wspólnoty religijnej w Chromtau. Wspólnota miała swoje miejsce modlitwy w małym domku na ulicy Kujbyszewa 6. Dom ten został jednak już 12.11.1988 r. sprzedany, gdyż 14.09.1988 r. Eugenia Martin podarowała parafii połowę swojego domu wraz z działką przy ulicy Kariernej 14. Dom ten służy do tej pory jako kaplica.

 

Wielką rolę w uzyskiwaniu pozwoleń i trosce o wspólnotę odegrali tzw. „odpowiedzialni”. W pierwszym rzędzie należy wymienić P. Marię Schmidt, która jeździła do Moskwy, jak również do władz wojewódzkich starając się o pozwolenie na rejestrację wspólnoty religijnej. Kolejnymi odpowiedzialnymi byli Michał Gejzer, Anna Nikieszyna i Jakub Wilhelm. Były to czasy, gdy nie było kapłana.

 

Od 1994 roku rozpoczął się nowy okres w życiu parafii, gdy do Aktiubińska na stałe przybyli kapłani: ks. Tadeusz Smereczyński i ks. Guido Becker. Szczególnie ten drugi otoczył opieką duszpasterską wspólnoty religijne Chromtau, Batamszyńska oraz Kuduksaj. Od tego czasu można również mówić o parafii jako takiej, a raczej filii parafii aktiubińskiej.

 

W kolejnych latach nastąpiły masowe wyjazdy Niemców do swojej ojczyzny. Również z terenu Chromtau większość ich wyjechała. Z Batamszyńska, który był kiedyś nazywany „drugim Berlinem” wyjechali prawie wszyscy. W 1998 r. wyjechał z Aktjubińska również ks. Guido Becker. Nad tymi, którzy pozostali opiekę kapłańską sprawował ks. Tadeusz Smereczyński.

 

W grudniu 2003 roku do pomocy duszpasterskiej w Aktiubińsku przyjechał ks. Jan Trela. Dzięki jego staraniom administrator apostolski w Atyrau – ks. Janusz Kaleta, dekretem z dnia 04.02.2004 r. erygował w Chromtau samodzielną parafię pod wezwaniem „świętej Rodziny”. Parafia otrzymała rejestrację państwową 03.03.2004 r. W tymże roku zostało zakupione mieszkanie dla kapłana przy ulicy Eset-batyra. Tam też zamieszkał ks. Jan Trela jako pierwszy administrator parafii.

 

Po objęciu przez ks. Jana Trela funkcji administratora parafii w Uralsku administratorem parafii w Chromtau 15 sierpnia 2005 r. został ks. Janusz Potok. W ciągu ostatnich kilku lat, kiedy w Chromtau na stałe przebywa kapłan wspólnota wiernych z wolna zaczyna rosnąć. W 2006 roku rozpoczęte były starania i uzyskanie terenu pod budowę nowego kościoła. Niestety jak do tej pory bezskuteczne.

17.01.2008 r.

 


„Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny...

14 września w święto Podwyższenia Krzyża w naszym małym kościółku słowa te nabierały szczególnego znaczenia i siły.

Chromtau, niewielkie miasteczko w Kazachstanie. Miasto górników i kopalń, miasto byłych zesłańców: Niemców, Ukraińców, Polaków. Miejsce, gdzie chrom dla wielu stanowi bogactwo, któremu oddać trzeba wszystkie siły.

Jak w większości byłego Związku Radzieckiego, tak i tutaj wiara uśpiona jest, jak chrom skryta pod ziemią codziennych problemów. Religia jest tylko dodatkiem do życia, dla większości zupełnie nie potrzebnym.

Bóg jednak wybrał to miejsce na swoje mieszkanie. Pragnie, aby ludzie odkryli „skarb prawdziwy”, nadzieję i sens życia. Przed kilku laty wyrosła piękna cerkiew prawosławna. Wraz z nią i meczet. Nasza kaplica natomiast swoim wyglądem odpychała. Podjęliśmy starania o zakup ziemi i pozwolenie na budowę kościoła. Starania te niestety ugrzęzły w martwym punkcie.

Podjeliśmy więc trud remontu dotychczasowej kaplicy. Dzięki wydatnej pomocy finansowej, pierwszy etap mamy już za sobą. Dom zmienił się nie do poznania. Tam, gdzie jeszcze niedawno kapało na głowę, przez nieszczelnie pokryty eternitem dach, wiatr hulał przez stare, wysłużone okna, teraz widzimy nową blachę dachówkową, okna, drzwi i ocieplone ściany.

W naszym mały miasteczku, wydarzenie to nie przeszło bez echa. Ludzie przechodząc ulicą przystają i podziwiają. Wielu specjalnie przyjeżdża, aby popatrzeć co takiego zrobili katolicy. Ciekawość wiedzie niektórych zaglądnąć do środka, dowiedzieć się czegoć więcej o kościele i wierze.

Wielkie rzeczy dokonują się na naszych oczach. Nasza kaplica przemienijąc się zewnetrznie, przemienia i nas od wewnątrz. Dziękujemy Bogu za to co dla nas uczynił. Nie przestajemy dziękować w modlitwach za ludzi, którzy nam tak bardzo pomogli, ofiarodawcom, brygadzie remontowej, ludziom dobrej woli, którzy pomagali radą i dobrym słowem, ludziom, którzy nas wspierali swymi modlitwami i cierpieniem.

Doświadczamy dobroci z różnych stron. Szczególnie w ostatnim czasie od mieszkańców „naszej” ulicy, producentów i sprzedawców materiałów budowlanych.

Remont świątyni zjednoczył naszą wspólnotę. Ludzie przychodzili pomagać na ile kto mógł. Niektórzy po kilka dni, starsi i dzieci. Nawet nasze babcie czynnie włączały się w dzieło porządkowania kaplicy. To nasza radość i nasza chluba.

Dzisiaj z nadzieją patrzymy w przyszłość. Choć to dopiero początek. Trzeba jeszcze wzmocić fundament, przebudować ganek, zmienić system ocieplenia i przeprowadzić remont pomieszczeń.

Odnawiamy dom dla „Świętej Rodziny” – pod takim wezwaniem jest nasza kaplica. Dom dla naszej rodziny parafialnej, aby rozrastała się i otwierała na nowe życie. Dom, który dla wszystkich jest otwarty, gdzie każdy może wejść i doświadczyć dobroci i miłości. Gdzie można spotkać Boga i wraz z Maryją wyśpiewać: „Wielbi dusza moja Pana (...) gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, święte jest imię Jego”.