WIZYTA PAPIEŻA JANA PAWŁA II W KAZACHSTANIE 
22 - 25.09.2001 r.

 

 

 


Kazachstan oczekuje Ojca Świętego
Znaczenie wizyty Ojca Swietego w Kazachstanie



Kazachstan oczekuje Ojca Świętego

Korespondencja z Kazachstanu

    Jesteśmy świadkami wielkiego cudu. Czy zesłani przed ponad sześćdziesięciu laty na bezkresne stepy Kazachstanu Polacy z przedwojennych Kresów Wschodnich i z Ukrainy, Niemcy z Powołża i inni, skazani na niewolniczą pracę, na ateizację, mogli przypuszczać, że będzie tu kiedyś widzialny Kościół – wierni, kapłani, siostry zakonne, biskupi. Co więcej, czy ktoś w najśmielszych pragnieniach mógł przewidywać, że na progu dwudziestego pierwszego wieku przybędzie tu z pielgrzymką Papież-Polak, by modlić się na tej ziemi szczególnego świadectwa i wielkiego cierpienia za wszystkie ofiary komunizmu, a przede wszystkim, by umocnić rodzący się Kościół i przynieść zamieszkującym tu ponad stu narodowościom błogosławieństwo pokoju.

Żywy Kościół

    Zesłany wraz z moją matką i siostrami w latach 1940-1946 do Północnego Kazachstanu, jako dziecko doświadczyłem losu wygnańców. Tym, co wówczas dodawało ludziom sił do przetrwania i budziło nadzieję, była wiara w Boga. Mimo nieobecności księży i prześladowań gromadzili się po chatach, żeby się wspólnie modlić. Kościół żył w ich sercach, a Duch Święty budził w nich ożywcze tchnienie modlitwy.
Była wielka potrzeba kapłanów. Gdy w 1946 roku dzięki Bożej Opatrzności wracaliśmy do Polski, pozostający tu zesłańcy mówili do nas, że wytrzymają najgorsze, byleby mieli tutaj księdza. Po względnym złagodzeniu reżimu, pod koniec lat pięćdziesiątych zaczęli tu docierać pojedynczy księża, często wypuszczani z więzień, łagrów i skazywani na wiecznoje posielienije w Kazachstanie, lub też przybywający tu dobrowolnie z posługą duszpasterską. Można przywołać tu tylko niektórych kapłanów-męczenników ukrytego Kościoła: Władysław Bukowiński, Józef Kuczyński, Bronisław Drzepecki, Aleksander Staub; zakonnicy: Serafin Kaszuba, Thomas Gumppenberg, Karol Kisielewski; beatyfikowani w tym roku na Ukrainie: biskup Nikita Budka, Aleksy Zarycki i inni.
Zmarły w 1983 roku w Karagandzie biskup grekokatolicki Aleksander Chira zapowiadał odrodzenie Kościoła w Kazachstanie za sprawą zesłańców i Matki Bożej Fatimskiej. Spełniły się jego pragnienia. W Kazachstanie jest obecnie żywy Kościół, cieszący się wolnością, w 1997 roku odbywała się w Rosji i Kazachstanie peregrynacja figury Matki Bożej Fatimskiej. Z dalekiej Fatimy dotarło na tę „nieludzką ziemię” orędzie Maryi, w którym wyraża się wielka troska Matki Zbawiciela o wieczne zbawienie ludzi.

Najmniejsze sanktuarium Maryjne

    W Północnym Kazachstanie, największym skupisku Polaków, znajduje się wieś Oziornoje, nad jeziorem, w którym w 1941 roku, w czasie ogromnej powodzi pojawiły sie ryby. Był to niemal cudowny znak dla głodnych ludzi. Gdy w 1990 roku przybył do Oziornego z archidiecezji gnieźnieńskiej ks. Tomasz Peta, włączył się w budowę kościoła, którą rozpoczęli sami wierni. Oddany całkowicie swojej rozległej parafii, obejmującej kilkanaście rozrzuconych w stepie wiosek, umiał odczytywać znaki czasu i potrzeby wiernych. Niewielki kościół pod wezwaniem Maryi Królowej Pokoju, poświęcony przez Prymasa Polski, kardynała Józefa Glempa, w 1992 roku stał się małym sanktuarium Maryjnym, które ks. Tomasz nazywa „najmniejszym sanktuarium świata”. Tutaj od 1996 roku odbywa się wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu. W 1997 roku nad jeziorem postawiono figurę Matki Bożej z rybami, poświęconą przez Jana Pawła II. W 1998 roku, dwanaście kilometrów na wschód od wsi, w stepie, na wzgórzu, biskup Jan Lenga poświęcił dwunastometrowy Krzyż ze stali – znak modlitwnej pamięci o męczennikach. Ten Krzyż w centrum Eurazji – obejmujący swymi ramionami wierzących w Chrystusa Zbawiciela świata, otwierający się na tych, którzy w Boga wierzą, i na tych, którzy Go jeszcze nie znają – jest znakiem nadziei dla wszystkich.
Prymas Polski w czasie swojej drugiej wizyty w Kazachstanie w ubiegłym roku, powiedział, że na Oziornoje trzeba patrzeć oczami wiary i wyraził przekonanie, że za jakiś czas słowo to będzie wypowiadane razem ze słowami Fatima, Lourdes, Częstochowa czy Guadelupe.

Kraj, do którego przybywa Jan Paweł II

    Kazachstan jest niemal dziewięciokrotnie większy od Polski. Ten olbrzymi obszar zamieszkuje około 15 mln. ludzi, w tym 8 mln. Kazachów, z których zdecydowana większość uważa się za muzułmanów-sunnitów, 5 mln. prawosławnych oraz 300 tys. katolików; oczywiście są to liczby relatywne. Żyją tu też luteranie, baptyści, którzy w ostatnich dziesiątkach lat sowieckiego imperium przejawiali duży dynamizm ewangelizacyjny i wiele przecierpieli. Znajduje się tu ponadto wiele wspólnot religijnych starych i nowych;  w samej stolicy – Astanie – istnieje ich kilkanaście. Należy zauważyć, że tylko kilka procent społeczeństwa ma stały, żywy kontakt ze swoją wspólnotą religijną. Czyli, mówiąc o problemie religijności, mamy na myśli przede wszystkim korzenie, z których ludzie wyrastają.
Ks. biskup Tomasz Peta, od dwóch lat administrator apostolski w Astanie, konsekrowany przez Ojca Świętego w Rzymie 19 marca br., dzieląc się swoją refleksją na temat sytuacji religijnej Kazachstanu dodaje: „Nie myślę jednak, żeby było to społeczeństwo ateistyczne. Pewnie niewielu jest takich, którzy nie uznają Boga. Należy mocno podkreślić, że ludzie w Kazachstanie odnoszą się do spraw religii z wielkim szacunkiem. Osoby duchowne, strój duchowny, traktowane są tu z sympatią i życzliwością. Relacje między wyznaniami są bardzo dobre, może za mało jest jeszcze konkretnej współpracy, ale nie zauważa się wrogości”.
Historia chrześcijaństwa zaczyna się w Azji Centralnej wcześnie. Pierwsi chrześcijanie osiedlili się w dzisiejszym Turkmenistanie już na początku III wieku, od V wieku notuje się wielkie wpływy nestorian, którzy budują świątynie i klasztory. Misje katolickie docierają na tereny obecnego Kazachstanu w XIII i XIV wieku. W 1278 roku Stolica Święta podejmuje pierwsze próby w kierunku zorganizowania struktur kościelnych na terenie Kazachstanu i Azji Centralnej. Po śmierci przychylnego Kościołowi chana następują prześladowania. Ze względu na tę trudną sytuację kończą się misje katolickie. W XVIII wieku caryca Katarzyna II, w trosce o religijne potrzeby imigrantów niemieckich i holenderskich, założyła metropolię w Mohylewie, która stała się ostoją dla katolików w całym imperium rosyjskim. W 1847 roku powstaje archidiecezja w Tiraspolu z centrum w Saratowie, do której należały również parafie Północnego Kazachstanu.
Rok 1917 zapoczątkowuje bezlitosne i krwawe prześladowanie Kościoła i religii przez bolszewików. Kazachstan stał się miejscem masowych zsyłek i wielkiego cierpienia ludzi. Nikt nie jest w stanie policzyć ofiar komunizmu. Ojciec Święty nie zobaczy wiosek rozrzuconych na stepie i resztek glinianych chat, zwanych dziś „stalinówkami”, gdzie na rozkaz Stalina przewożono zesłańców: Polaków, Niemców, Ukraińców, Czeczenów, Inguszów… Wyładowywano ich z towarowych transportów i kazano zakładać kołchozy. Wielu zginęło, zostali zamęczeni w więzieniach i łagrach. W systemie sowieckich gułagów Karaganda, nazywana Karłagiem, jest wymieniana obok Workuty, Kołymy, Wysp Sołowieckich… Ludzie byli traktowani jak niewolnicy, doświadczali zimna, głodu, chorób, byli zżerani przez robactwo, zmuszani do pracy ponad siły. Ponadto chciano odebrać im Boga. A jednak żyli wielkim pragnieniem wolności i publicznego wyznawania wiary. Po upadku komunizmu Kościół ten zmartwychwstał, zaczęli przybywać kapłani z różnych krajów, ludzie wierzący wznoszą kościoły. Zupełnie inne jest teraz oblicze tej ziemi.

Program wizyty i przygotowanie duchowe

    25 lipca br. Biuro Prasowe Stolicy Świętej opublikowalo komunikat z oficjalnym planem 95. podróży apostolskiej Jana Pawła II do Armenii (z racji 1700. rocznicy chrztu tego kraju) i do Kazachstanu, w dniach od 22-27 września. Do nowej stolicy Kazachstanu – Astany (dawniejsza nazwa Akmoła, Akmolinsk, Celinograd) – samolot z Rzymu przyleci 22 września wieczorem o godz. 19.30 czasu miejscowego. Odleci do Erewania 25 września przed południem. Wszystkie spotkania z Ojcem Świętym, który przybywa na zaproszenie prezydenta Kazachstanu Nursułtana Nazarbajewa i biskupów Kościoła katolickiego w Kazachstanie, będą odbywały się wyłącznie w Astanie; w październiku 1997 roku stolica została przeniesiona z Ałma-Aty do Akmoły (która zmieniła nazwę na Astana, czyli po kazachsku stolica).
W sobotę 22 września Ojca Świętego powita na lotnisku Prezydent Republiki Kazachstanu, w drodze z lotniska Jan Paweł II zatrzyma się przed pomnikiem ofiar totalitarnego reżimu, w niedzielę o godz. 10.30 odprawi Mszę św. na placu Matki Ojczyzny – będzie to najważniejsze wydarzenie podczas pielgrzymki. Tego samego dnia Papież złoży wizytę Prezydentowi, a o godz. 18.45 spotka się z młodzieżą na Uniwersytecie Euroazjatyckim. W poniedziałek przed południem Ojciec Święty odprawi w katedrze Mszę św. z udziałem ordynariuszy, kapłanów, zakonników i zakonnic, seminarzystów z Kazachstanu i Azji Centralnej. O godz. 18.00 w Sali Kongresowej odbędzie się spotkanie z ludźmi kultury, sztuki i nauki. We wtorek, 25 września, w godzinach przedpołudniowych Jan Paweł II odleci do Erewania.
Intensywne przygotowanie do wizyty Ojca Świętego trwają od początku czerwca. Wszyscy ordynariusze z Kazachstanu tworzą komitet przygotowawczy, któremu przewodniczy administrator apostolski w Astanie, ks. biskup Tomasz Peta. Przygotowanie duszpasterskie odbywa się we wszystkich parafiach Kazachstanu. Tegoroczna uroczystość Wniebowzięcia NMP została ogłoszona dniem dziękczynienia za wielki dar odwiedzin Ojca Świętego oraz modlitwy w intencji wizyty. Hasłem papieskiej pielgrzymki są słowa Chrystusa: „Miłujcie się wzajemnie” (Łk 13, 34).
Władze Kazachstanu przejawiają wielkie zainteresowanie w przygotowaniu wizyty. Gościnność jest bowiem szczególną cechą tego kraju.
W dniach od 11-15 sierpnia w Oziornem już po raz trzeci odbywało się spotkanie katolickiej młodzieży Kazachstanu. Dwa poprzednie, w 1999 i 2000 roku, prowadziła Wspólnota Błogosławieństw z Vanthône w Szwajcarii, tegoroczne znany na całym świecie konferencjonista, o. Daniel Ange, inspirator ruchu „Młodzież-Światło” we Francji. Świętu Młodzieży patronowały słowa Chrystusa skierowane do Piotra: „Ty jesteś Piotr, czyli Skała, i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą” (Mt 16, 18). Celem tych dni było duchowe przygotowanie młodzieży na spotkanie z Ojcem Świętym.
Na zakończenie, w dniu Wniebowzięcia Matki Bożej, ks. biskup Tomasz Peta w kazachskiej jurcie przewodniczył Mszy św., którą koncelebrowali kapłani, otoczeni przez młodzież z odległych nawet miejsc Kazachstanu. Po Mszy św. młodzi „Zwiastuni Jutrzenki”, którzy z miłością oczekują powtórnego przyjścia Jezusa Chrystusa, odnowili akt poświęcenia się Matce Bożej i przyrzekli, że swoim życiem będą głosili obecność Zbawiciela na tej ziemi.
 

o. Marcin Babraj
dominikanin


Znaczenia wizyty Ojca Świętego Jana Pawła II w Kazachstanie

Wizytę Jego Świątobliwości Jana Pawła II do Kazachstanu trzeba rozpatrywać przede wszystkim w kategoriach wiary. Jest to wielkie „Mysterium fidei”. Tak jest w każdym kraju, który odwiedza Ojciec Święty. Wydaje się jednak, że w Kazachstanie dotykamy szczególnej głębi Bożej Tajemnicy. O tej głębi mówi nam męczeńska historia kazachstańskiej ziemi – miejsce deportacji bardzo wielu narodów Europy i Azji, kilkanaście obozów koncentracyjnych, z najbardziej znanymi w Karagandzie i Malinówce k/Astany (największy obóz kobiecy w byłym ZSRR). Mają tu również swój bolesny rozdział polscy i niemieccy zesłańcy z 1936 roku i z lat czterdziestych.
Sami Kazachowie doznali ogromnych prześladowań w swoim kraju – w pierwszej połowie lat 30-ych ponad połowa 4-milionowego narodu zginęła lub ratowała życie przez emigrację do Chin, Mongolii i innych krajów.
Dziś ok. 15-milionowy Kazachstan zamieszkuje ponad 100 narodowości. To wielonarodowe społeczeństwo żyje w pokoju. Zapewne jest to dar wysłużony krwią i łzami milionów niewinnych ofiar. Równie wielkim darem jest obecna wolność religijna. Jest ona także wielkim wezwaniem dla Kościoła.
Zaledwie kilka procent ludności ma żywy kontakt z jakąś wspólnotą religijną. Nie znaczy to, że większość ludzi uważa się za ateistów. Zapytani odpowiadają: „ja jestem muzułmaninem, prawosławnym” itd., choć może nigdy nie byli w świątyni swego wyznania. Miażdżące koło prześladowań rozbiło w kolejnych pokoleniach poczucie więzi i wspólnoty religijnej. Ludzie znają jednak swoje korzenie i w takim sensie należy mówić o religijności mieszkańców Kazachstanu. W naszym społeczeństwie widać wielki szacunek do wszystkiego, co związane z religią, jest też pragnienie tego, co duchowe. Brakuje jednak często umiejętności postawienia pierwszego kroku w kierunku świątyni. Myślę, że wizyta Ojca Świętego pomoże wielu uczynić ten pierwszy krok, i to nie tylko katolikom.
Katolików i ludzi mających katolickie korzenie liczymy w Kazachstanie na około 300 tysięcy. Liczba ta przed dziesięciu laty była o wiele wyższa. Wielu wyjechało do Niemiec, Rosji i innych krajów. Mimo emigracji, parafie katolickie nie tylko nie pustoszeją, lecz w większości wypadków rosną liczebnie.
Kościół katolicki w Kazachstanie jest Kościołem nadziei. Podstawą tej nadziei są krew i łzy męczenników. Tylu wspaniałych świadków wiary żyło na tej ziemi, tylu bohaterskich kapłanów pracowało w Kazachstanie w okresie prześladowań. Wówczas też rodziły się powołania do kapłaństwa i życia zakonnego.
Nadzieja nasza w Kazachstanie opiera się także na szczególnej czci dla Matki Najświętszej. Wydaje się, że wiarę wielu ludzi rozsianych na bezkresnych stepach ratowała często modlitwa różańcowa. Nie mając niekiedy przez dziesiątki lat dostępu do kapłana, ludzie chrzcili dzieci i odmawiali różaniec.
Szczególnym miejscem kultu maryjnego dla Kazachstanu stała się wioska Oziornoje w północnym Kazachstanie. Wioska powstała, jak wiele innych, w 1936 roku, po przesiedleniu Polaków z Ukrainy. Mieszkali na początku w wojskowych namiotach. Przez pierwsze lato musieli postawić „ziemianki” – proste, biedne domy z gliny zmieszanej ze słomą. W 1941 roku pojawiło się obok wioski jezioro długie na 5 km, głębokie do 7 m. Stało się to w ciągu trzech dni, począwszy od 25 marca. Po bardzo ciężkiej zimie przyszła wczesna wiosna i z ogromnych ilości gwałtownie topniejącego śniegu powstało owo jezioro. Zapełniło się ono masą ryb, co stało się dla wielu ludzi, także z okolicy, ratunkiem od głodu w czasie wojny.
Był to znak Bożej Opatrzności, odczytany przez ludzi. Od 1997 roku u brzegów jeziora, dziś wysychającego, stoi figura „Matki Bożej z rybami”, którą Ojciec Święty poświęcił w Poznaniu w tymże roku.
Ludzie w Oziornoje sami rozpoczęli w 1990 roku budowę kościoła. Był jeszcze Związek Radziecki, pozwolenie uzyskali w Moskwie. Rozpoczynając budowę nie wiedzieli, skąd wezmą wystarczające środku finansowe, czy kołchoz będzie pomagał, czy będzie tu kiedykolwiek kapłan na stałe? „Wyszli, nie wiedząc, dokąd idą” (por. Hbr 11, 8). Jak Matka Boża odpowiedziała niegdyś na ufność ludzi obdarzając ich jeziorem i rybami, tak i teraz ufność zaowocowała nowym „jeziorem łask”. 9 sierpnia 1992 roku ks. Prymas Józef kard. Glemp poświęcił w Oziornoje kościół pod wezwaniem Królowej Pokoju. Od tegoż roku przychodzą tutaj pielgrzymki piesze.
W 1995 roku ks. biskup Jan Paweł Lenga właśnie w Oziornoje oddał Kazachstan i Azję Centralną Matce Bożej w opiekę.
W 1998 roku na wzgórzu Ahimbiettau („Góra Oblicza Pocieszenia”), 12 km od Oziornoje, stanął potężny krzyż – pomnik wszystkich niewinnych ofiar kazachstańskiej ziemi i jednocześnie wyzwanie dla przyszłości.
Od 1999 roku w sierpniu odbywają się w Oziornoje kilkudniowe spotkania młodych z całego Kazachstanu, od 11-15 sierpnia. W tym roku spotkanie prowadził ojciec Daniel Ange, twórca wspólnoty „Jeunesse-Lumi?re”. Słowa Pana Jezusa: „Ty jesteś Piotr, czyli Skała, i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą” (Mt 16, 18), były fundamentem przygotowań do wizyty Ojca Świętego w Kazachstanie.
Chciałbym na koniec podkreślić niezwykłą głębię ducha kazachskiego narodu. Kazachowie, w przeszłości koczownicy, zachowywali wyjątkową wrażliwość na sprawy ducha. Pamiętają także o chrześcijańskiej (nestoriańskiej) przeszłości tych ziem. Godne podkreślenia cechy narodu kazachskiego to gościnność, szcunek wobec starszych i kobiet, tolerancja wobec innych kultur.
Przyjazd Ojca Świętego do Kazachstanu będzie kolejnym znakiem Bożej Opatrzności, pocałunkiem Bożej miłości, złożonym na tej tak bardzo doświadczonej ziemi, potwierdzeniem prawdziwości drogi wybranej przez świadków wiary, znakiem nadziei dla wszystkich.
„Błogosławiony, który przybywa w Imię Pańskie”.
 

biskup Tomasz Peta
Administrator Apostolski Astany

Astana, 22 sierpnia 2001