22 - 25.09.2001 r. |
![]() |
Znaczenie wizyty Ojca Swietego w Kazachstanie |
![]() |
Żywy Kościół
Zesłany wraz z moją matką i siostrami
w latach 1940-1946 do Północnego Kazachstanu, jako dziecko doświadczyłem losu wygnańców.
Tym, co wówczas dodawało ludziom sił do przetrwania i budziło nadzieję, była wiara
w Boga. Mimo nieobecności księży i prześladowań gromadzili się po chatach, żeby
się wspólnie modlić. Kościół żył w ich sercach, a Duch Święty budził w nich ożywcze
tchnienie modlitwy.
Była wielka potrzeba kapłanów. Gdy w 1946 roku dzięki Bożej
Opatrzności wracaliśmy do Polski, pozostający tu zesłańcy mówili do nas, że wytrzymają
najgorsze, byleby mieli tutaj księdza. Po względnym złagodzeniu reżimu, pod koniec
lat pięćdziesiątych zaczęli tu docierać pojedynczy księża, często wypuszczani z
więzień, łagrów i skazywani na wiecznoje posielienije w Kazachstanie, lub też przybywający
tu dobrowolnie z posługą duszpasterską. Można przywołać tu tylko niektórych kapłanów-męczenników
ukrytego Kościoła: Władysław Bukowiński, Józef Kuczyński, Bronisław Drzepecki, Aleksander
Staub; zakonnicy: Serafin Kaszuba, Thomas Gumppenberg, Karol Kisielewski; beatyfikowani
w tym roku na Ukrainie: biskup Nikita Budka, Aleksy Zarycki i inni.
Zmarły w 1983 roku w Karagandzie biskup grekokatolicki Aleksander
Chira zapowiadał odrodzenie Kościoła w Kazachstanie za sprawą zesłańców i Matki
Bożej Fatimskiej. Spełniły się jego pragnienia. W Kazachstanie jest obecnie żywy
Kościół, cieszący się wolnością, w 1997 roku odbywała się w Rosji i Kazachstanie
peregrynacja figury Matki Bożej Fatimskiej. Z dalekiej Fatimy dotarło na tę „nieludzką
ziemię” orędzie Maryi, w którym wyraża się wielka troska Matki Zbawiciela o wieczne
zbawienie ludzi.
Najmniejsze sanktuarium Maryjne
W Północnym Kazachstanie, największym
skupisku Polaków, znajduje się wieś Oziornoje, nad jeziorem, w którym w 1941 roku,
w czasie ogromnej powodzi pojawiły sie ryby. Był to niemal cudowny znak dla głodnych
ludzi. Gdy w 1990 roku przybył do Oziornego z archidiecezji gnieźnieńskiej ks. Tomasz
Peta, włączył się w budowę kościoła, którą rozpoczęli sami wierni. Oddany całkowicie
swojej rozległej parafii, obejmującej kilkanaście rozrzuconych w stepie wiosek,
umiał odczytywać znaki czasu i potrzeby wiernych. Niewielki kościół pod wezwaniem
Maryi Królowej Pokoju, poświęcony przez Prymasa Polski, kardynała Józefa Glempa,
w 1992 roku stał się małym sanktuarium Maryjnym, które ks. Tomasz nazywa „najmniejszym
sanktuarium świata”. Tutaj od 1996 roku odbywa się wieczysta adoracja Najświętszego
Sakramentu. W 1997 roku nad jeziorem postawiono figurę Matki Bożej z rybami, poświęconą
przez Jana Pawła II. W 1998 roku, dwanaście kilometrów na wschód od wsi, w stepie,
na wzgórzu, biskup Jan Lenga poświęcił dwunastometrowy Krzyż ze stali – znak modlitwnej
pamięci o męczennikach. Ten Krzyż w centrum Eurazji – obejmujący swymi ramionami
wierzących w Chrystusa Zbawiciela świata, otwierający się na tych, którzy w Boga
wierzą, i na tych, którzy Go jeszcze nie znają – jest znakiem nadziei dla wszystkich.
Prymas Polski w czasie swojej drugiej wizyty w Kazachstanie
w ubiegłym roku, powiedział, że na Oziornoje trzeba patrzeć oczami wiary i wyraził
przekonanie, że za jakiś czas słowo to będzie wypowiadane razem ze słowami Fatima,
Lourdes, Częstochowa czy Guadelupe.
Kraj, do którego przybywa Jan Paweł II
Kazachstan jest niemal dziewięciokrotnie
większy od Polski. Ten olbrzymi obszar zamieszkuje około 15 mln. ludzi, w tym 8
mln. Kazachów, z których zdecydowana większość uważa się za muzułmanów-sunnitów,
5 mln. prawosławnych oraz 300 tys. katolików; oczywiście są to liczby relatywne.
Żyją tu też luteranie, baptyści, którzy w ostatnich dziesiątkach lat sowieckiego
imperium przejawiali duży dynamizm ewangelizacyjny i wiele przecierpieli. Znajduje
się tu ponadto wiele wspólnot religijnych starych i nowych; w samej stolicy
– Astanie – istnieje ich kilkanaście. Należy zauważyć, że tylko kilka procent społeczeństwa
ma stały, żywy kontakt ze swoją wspólnotą religijną. Czyli, mówiąc o problemie religijności,
mamy na myśli przede wszystkim korzenie, z których ludzie wyrastają.
Ks. biskup Tomasz Peta, od dwóch lat administrator apostolski
w Astanie, konsekrowany przez Ojca Świętego w Rzymie 19 marca br., dzieląc się swoją
refleksją na temat sytuacji religijnej Kazachstanu dodaje: „Nie myślę jednak, żeby
było to społeczeństwo ateistyczne. Pewnie niewielu jest takich, którzy nie uznają
Boga. Należy mocno podkreślić, że ludzie w Kazachstanie odnoszą się do spraw religii
z wielkim szacunkiem. Osoby duchowne, strój duchowny, traktowane są tu z sympatią
i życzliwością. Relacje między wyznaniami są bardzo dobre, może za mało jest jeszcze
konkretnej współpracy, ale nie zauważa się wrogości”.
Historia chrześcijaństwa zaczyna się w Azji Centralnej wcześnie.
Pierwsi chrześcijanie osiedlili się w dzisiejszym Turkmenistanie już na początku
III wieku, od V wieku notuje się wielkie wpływy nestorian, którzy budują świątynie
i klasztory. Misje katolickie docierają na tereny obecnego Kazachstanu w XIII i
XIV wieku. W 1278 roku Stolica Święta podejmuje pierwsze próby w kierunku zorganizowania
struktur kościelnych na terenie Kazachstanu i Azji Centralnej. Po śmierci przychylnego
Kościołowi chana następują prześladowania. Ze względu na tę trudną sytuację kończą
się misje katolickie. W XVIII wieku caryca Katarzyna II, w trosce o religijne potrzeby
imigrantów niemieckich i holenderskich, założyła metropolię w Mohylewie, która stała
się ostoją dla katolików w całym imperium rosyjskim. W 1847 roku powstaje archidiecezja
w Tiraspolu z centrum w Saratowie, do której należały również parafie Północnego
Kazachstanu.
Rok 1917 zapoczątkowuje bezlitosne i krwawe prześladowanie
Kościoła i religii przez bolszewików. Kazachstan stał się miejscem masowych zsyłek
i wielkiego cierpienia ludzi. Nikt nie jest w stanie policzyć ofiar komunizmu. Ojciec
Święty nie zobaczy wiosek rozrzuconych na stepie i resztek glinianych chat, zwanych
dziś „stalinówkami”, gdzie na rozkaz Stalina przewożono zesłańców: Polaków, Niemców,
Ukraińców, Czeczenów, Inguszów… Wyładowywano ich z towarowych transportów i kazano
zakładać kołchozy. Wielu zginęło, zostali zamęczeni w więzieniach i łagrach. W systemie
sowieckich gułagów Karaganda, nazywana Karłagiem, jest wymieniana obok Workuty,
Kołymy, Wysp Sołowieckich… Ludzie byli traktowani jak niewolnicy, doświadczali zimna,
głodu, chorób, byli zżerani przez robactwo, zmuszani do pracy ponad siły. Ponadto
chciano odebrać im Boga. A jednak żyli wielkim pragnieniem wolności i publicznego
wyznawania wiary. Po upadku komunizmu Kościół ten zmartwychwstał, zaczęli przybywać
kapłani z różnych krajów, ludzie wierzący wznoszą kościoły. Zupełnie inne jest teraz
oblicze tej ziemi.
Program wizyty i przygotowanie duchowe
25 lipca br. Biuro Prasowe Stolicy Świętej
opublikowalo komunikat z oficjalnym planem 95. podróży apostolskiej Jana Pawła II
do Armenii (z racji 1700. rocznicy chrztu tego kraju) i do Kazachstanu, w dniach
od 22-27 września. Do nowej stolicy Kazachstanu – Astany (dawniejsza nazwa Akmoła,
Akmolinsk, Celinograd) – samolot z Rzymu przyleci 22 września wieczorem o godz.
19.30 czasu miejscowego. Odleci do Erewania 25 września przed południem. Wszystkie
spotkania z Ojcem Świętym, który przybywa na zaproszenie prezydenta Kazachstanu
Nursułtana Nazarbajewa i biskupów Kościoła katolickiego w Kazachstanie, będą odbywały
się wyłącznie w Astanie; w październiku 1997 roku stolica została przeniesiona z
Ałma-Aty do Akmoły (która zmieniła nazwę na Astana, czyli po kazachsku stolica).
W sobotę 22 września Ojca Świętego powita na lotnisku Prezydent
Republiki Kazachstanu, w drodze z lotniska Jan Paweł II zatrzyma się przed pomnikiem
ofiar totalitarnego reżimu, w niedzielę o godz. 10.30 odprawi Mszę św. na placu
Matki Ojczyzny – będzie to najważniejsze wydarzenie podczas pielgrzymki. Tego samego
dnia Papież złoży wizytę Prezydentowi, a o godz. 18.45 spotka się z młodzieżą na
Uniwersytecie Euroazjatyckim. W poniedziałek przed południem Ojciec Święty odprawi
w katedrze Mszę św. z udziałem ordynariuszy, kapłanów, zakonników i zakonnic, seminarzystów
z Kazachstanu i Azji Centralnej. O godz. 18.00 w Sali Kongresowej odbędzie się spotkanie
z ludźmi kultury, sztuki i nauki. We wtorek, 25 września, w godzinach przedpołudniowych
Jan Paweł II odleci do Erewania.
Intensywne przygotowanie do wizyty Ojca Świętego trwają od
początku czerwca. Wszyscy ordynariusze z Kazachstanu tworzą komitet przygotowawczy,
któremu przewodniczy administrator apostolski w Astanie, ks. biskup Tomasz Peta.
Przygotowanie duszpasterskie odbywa się we wszystkich parafiach Kazachstanu. Tegoroczna
uroczystość Wniebowzięcia NMP została ogłoszona dniem dziękczynienia za wielki dar
odwiedzin Ojca Świętego oraz modlitwy w intencji wizyty. Hasłem papieskiej pielgrzymki
są słowa Chrystusa: „Miłujcie się wzajemnie” (Łk 13, 34).
Władze Kazachstanu przejawiają wielkie zainteresowanie w przygotowaniu
wizyty. Gościnność jest bowiem szczególną cechą tego kraju.
W dniach od 11-15 sierpnia w Oziornem już po raz trzeci odbywało
się spotkanie katolickiej młodzieży Kazachstanu. Dwa poprzednie, w 1999 i 2000 roku,
prowadziła Wspólnota Błogosławieństw z Vanthône w Szwajcarii, tegoroczne znany na
całym świecie konferencjonista, o. Daniel Ange, inspirator ruchu „Młodzież-Światło”
we Francji. Świętu Młodzieży patronowały słowa Chrystusa skierowane do Piotra: „Ty
jesteś Piotr, czyli Skała, i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne
go nie przemogą” (Mt 16, 18). Celem tych dni było duchowe przygotowanie młodzieży
na spotkanie z Ojcem Świętym.
Na zakończenie, w dniu Wniebowzięcia Matki Bożej, ks. biskup
Tomasz Peta w kazachskiej jurcie przewodniczył Mszy św., którą koncelebrowali kapłani,
otoczeni przez młodzież z odległych nawet miejsc Kazachstanu. Po Mszy św. młodzi
„Zwiastuni Jutrzenki”, którzy z miłością oczekują powtórnego przyjścia Jezusa Chrystusa,
odnowili akt poświęcenia się Matce Bożej i przyrzekli, że swoim życiem będą głosili
obecność Zbawiciela na tej ziemi.
o. Marcin Babraj
dominikanin
Znaczenia wizyty Ojca Świętego Jana Pawła II w Kazachstanie
Wizytę Jego Świątobliwości Jana Pawła II do Kazachstanu
trzeba rozpatrywać przede wszystkim w kategoriach wiary. Jest to wielkie „Mysterium
fidei”. Tak jest w każdym kraju, który odwiedza Ojciec Święty. Wydaje się jednak,
że w Kazachstanie dotykamy szczególnej głębi Bożej Tajemnicy. O tej głębi mówi nam
męczeńska historia kazachstańskiej ziemi – miejsce deportacji bardzo wielu narodów
Europy i Azji, kilkanaście obozów koncentracyjnych, z najbardziej znanymi w Karagandzie
i Malinówce k/Astany (największy obóz kobiecy w byłym ZSRR). Mają tu również swój
bolesny rozdział polscy i niemieccy zesłańcy z 1936 roku i z lat czterdziestych.
Sami Kazachowie doznali ogromnych prześladowań w swoim kraju
– w pierwszej połowie lat 30-ych ponad połowa 4-milionowego narodu zginęła lub ratowała
życie przez emigrację do Chin, Mongolii i innych krajów.
Dziś ok. 15-milionowy Kazachstan zamieszkuje ponad 100 narodowości.
To wielonarodowe społeczeństwo żyje w pokoju. Zapewne jest to dar wysłużony krwią
i łzami milionów niewinnych ofiar. Równie wielkim darem jest obecna wolność religijna.
Jest ona także wielkim wezwaniem dla Kościoła.
Zaledwie kilka procent ludności ma żywy kontakt z jakąś wspólnotą
religijną. Nie znaczy to, że większość ludzi uważa się za ateistów. Zapytani odpowiadają:
„ja jestem muzułmaninem, prawosławnym” itd., choć może nigdy nie byli w świątyni
swego wyznania. Miażdżące koło prześladowań rozbiło w kolejnych pokoleniach poczucie
więzi i wspólnoty religijnej. Ludzie znają jednak swoje korzenie i w takim sensie
należy mówić o religijności mieszkańców Kazachstanu. W naszym społeczeństwie widać
wielki szacunek do wszystkiego, co związane z religią, jest też pragnienie tego,
co duchowe. Brakuje jednak często umiejętności postawienia pierwszego kroku w kierunku
świątyni. Myślę, że wizyta Ojca Świętego pomoże wielu uczynić ten pierwszy krok,
i to nie tylko katolikom.
Katolików i ludzi mających katolickie korzenie liczymy w Kazachstanie
na około 300 tysięcy. Liczba ta przed dziesięciu laty była o wiele wyższa. Wielu
wyjechało do Niemiec, Rosji i innych krajów. Mimo emigracji, parafie katolickie
nie tylko nie pustoszeją, lecz w większości wypadków rosną liczebnie.
Kościół katolicki w Kazachstanie jest Kościołem nadziei. Podstawą
tej nadziei są krew i łzy męczenników. Tylu wspaniałych świadków wiary żyło na tej
ziemi, tylu bohaterskich kapłanów pracowało w Kazachstanie w okresie prześladowań.
Wówczas też rodziły się powołania do kapłaństwa i życia zakonnego.
Nadzieja nasza w Kazachstanie opiera się także na szczególnej
czci dla Matki Najświętszej. Wydaje się, że wiarę wielu ludzi rozsianych na bezkresnych
stepach ratowała często modlitwa różańcowa. Nie mając niekiedy przez dziesiątki
lat dostępu do kapłana, ludzie chrzcili dzieci i odmawiali różaniec.
Szczególnym miejscem kultu maryjnego dla Kazachstanu stała
się wioska Oziornoje w północnym Kazachstanie. Wioska powstała, jak wiele innych,
w 1936 roku, po przesiedleniu Polaków z Ukrainy. Mieszkali na początku w wojskowych
namiotach. Przez pierwsze lato musieli postawić „ziemianki” – proste, biedne domy
z gliny zmieszanej ze słomą. W 1941 roku pojawiło się obok wioski jezioro długie
na 5 km, głębokie do 7 m. Stało się to w ciągu trzech dni, począwszy od 25 marca.
Po bardzo ciężkiej zimie przyszła wczesna wiosna i z ogromnych ilości gwałtownie
topniejącego śniegu powstało owo jezioro. Zapełniło się ono masą ryb, co stało się
dla wielu ludzi, także z okolicy, ratunkiem od głodu w czasie wojny.
Był to znak Bożej Opatrzności, odczytany przez ludzi. Od 1997
roku u brzegów jeziora, dziś wysychającego, stoi figura „Matki Bożej z rybami”,
którą Ojciec Święty poświęcił w Poznaniu w tymże roku.
Ludzie w Oziornoje sami rozpoczęli w 1990 roku budowę kościoła.
Był jeszcze Związek Radziecki, pozwolenie uzyskali w Moskwie. Rozpoczynając budowę
nie wiedzieli, skąd wezmą wystarczające środku finansowe, czy kołchoz będzie pomagał,
czy będzie tu kiedykolwiek kapłan na stałe? „Wyszli, nie wiedząc, dokąd idą” (por.
Hbr 11, 8). Jak Matka Boża odpowiedziała niegdyś na ufność ludzi obdarzając ich
jeziorem i rybami, tak i teraz ufność zaowocowała nowym „jeziorem łask”. 9 sierpnia
1992 roku ks. Prymas Józef kard. Glemp poświęcił w Oziornoje kościół pod wezwaniem
Królowej Pokoju. Od tegoż roku przychodzą tutaj pielgrzymki piesze.
W 1995 roku ks. biskup Jan Paweł Lenga właśnie w Oziornoje
oddał Kazachstan i Azję Centralną Matce Bożej w opiekę.
W 1998 roku na wzgórzu Ahimbiettau („Góra Oblicza Pocieszenia”),
12 km od Oziornoje, stanął potężny krzyż – pomnik wszystkich niewinnych ofiar kazachstańskiej
ziemi i jednocześnie wyzwanie dla przyszłości.
Od 1999 roku w sierpniu odbywają się w Oziornoje kilkudniowe
spotkania młodych z całego Kazachstanu, od 11-15 sierpnia. W tym roku spotkanie
prowadził ojciec Daniel Ange, twórca wspólnoty „Jeunesse-Lumi?re”. Słowa Pana Jezusa:
„Ty jesteś Piotr, czyli Skała, i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne
go nie przemogą” (Mt 16, 18), były fundamentem przygotowań do wizyty Ojca Świętego
w Kazachstanie.
Chciałbym na koniec podkreślić niezwykłą głębię ducha kazachskiego
narodu. Kazachowie, w przeszłości koczownicy, zachowywali wyjątkową wrażliwość na
sprawy ducha. Pamiętają także o chrześcijańskiej (nestoriańskiej) przeszłości tych
ziem. Godne podkreślenia cechy narodu kazachskiego to gościnność, szcunek wobec
starszych i kobiet, tolerancja wobec innych kultur.
Przyjazd Ojca Świętego do Kazachstanu będzie kolejnym znakiem
Bożej Opatrzności, pocałunkiem Bożej miłości, złożonym na tej tak bardzo doświadczonej
ziemi, potwierdzeniem prawdziwości drogi wybranej przez świadków wiary, znakiem
nadziei dla wszystkich.
„Błogosławiony, który przybywa w Imię Pańskie”.
biskup Tomasz Peta
Administrator Apostolski Astany
Astana, 22 sierpnia 2001